Mount Power wzór na opaskę na szydełku Start slupsk MZK Wzór PIT-37 SLUB KUTNO
 

Kodama's Forest

Temat: Czy jesteście zawsze zadowoleni ze swoich prac?
Ja też bardzo dużo pruję i przerabiam. W sumie nie chodzi o takie
rozczarowanie zupełne, bo w końcu lubię robić na szydełku (bardziej)
i na drutach (trochę mniej). Ale w pewnym momencie już nie chcę na
moją robótkę patrzyć. Niedawno robiłam poszewkę na średni jasiek.
Miała być w pasy fioletowe i kremowe. Pracowałam nad nią bez
wytchnienia, a wzór był dość ścisły. I po jakimś czasie poprosiłam
męża, żeby mi ją spruł - mi było szkoda to zrobić, ale jednocześnie
nie chciałam jej już oglądać. Odzyskaną włóczkę przerobiłam na
drobiazgi, które robiłam krótko (opaska do włosów, ozdoba na szyję,
podkładki pod kufle) i z nich jestem zadowolona. Muszę więc chyba
jednak popracować nad swoją cierpliwością... Zwłaszcza, że zabieram
się znów za coś większego - chcę zrobić dla siebie bezrękawnik
Pozdrawiam Was
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23884,72523796,72523796,Czy_jestescie_zawsze_zadowoleni_ze_swoich_prac_.html



Temat: Włóczka Monika
Te bluzeczki są super, właśnie robię top i szukam inspiracji, ale mam pytanie, bo na opasce "Moniki" jest napisane szydełko 1,5 - 2,5, wzięłam 2,5 bo myślałam, że wzór będzie większy, ale mi jakoś nie "podchodzi", czy te bluzeczki były robione Moniką 550m/100g?
Co do sneghurki ja też bardzo z niej lubię robić (mam garsonkę), ale nigdzie nie spotkałam innego koloru niż biały i ecru, a mnie był potrzebny kolor bladego fioletu i padło na "Monikę".
Tak sobie jeszcze pomendzę, czy nie znalazłby się jakiś prosty wzorek na ten mój topik, bo mam spódnicę w graficzne kwiaty ( takie niewyglądające jak pradziwe) i nie chcę przesadzić z tymi wzorami na bluzcze, krótko pisząc jaki wzór by mi Panie poradziły? ( oprócz samych półsłupków i słupków).
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15333,39357165,39357165,Wloczka_Monika.html


Temat: Czapeczki od Anilorak...
szydełkowe cuda - ja polecam też LUNKA_2
Ja mam ten sam problem, ostatni mail od p. Magdy jest z 5 marca.
teraz cisza. Zamówiłam 2 szt, i nie wiem, czy będą zrobione (nie licytowałam,
miała zrobić i dać znać). No nic, czekam, choć to trwa już ponad 2 tygodnie (od
mojego pierwszego maila), czas leci, a berety mi potrzebne, przecież dziewczyny
nie będę ich nosić w lecie.....


Dziewczyny,
ja Wam bardzo polecam też panią: LUNKA_2, robi rewelacyjne rzeczy na szydełku.
Przyznam, że ja dla swoich bliźniaczek w ciągu 1.5 roku zamówiłam 30 rzeczy
(czapki, opaski, getry, szaliki)

Rewelacyjny kontakt, mi zawsze odpisywała w zasadzie od razu. można wymyślać, co
się chce -wzory, ściegi, dodatki. No i
ceny są bardzo fajnie

Ja nie mam żadnego profitu za polecenie jej oczywiście, po prostu sama szukałam
kogoś fajnego do robótek ręcznych, znalazłam, to Wam polecam.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,583,92594524,92594524,Czapeczki_od_Anilorak_.html


Temat: gdzie dostanę opaskę na zimę? - nie lubie czapek!!
Projektuje i wykonuje na drutach lub szydelku czapki, szaliki i opaski.
Moglabym ja zrobic dla Ciebie. Jesli masz wybrany wzor lub kolor, daj znac.
Pozdrawiam.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,650,55197049,55197049,gdzie_dostane_opaske_na_zime_nie_lubie_czapek_.html


Temat: Powiedzmy sobie, jak się wplątałysmy w krzyżyki..!
Witam. Taki miły wątek i tyle wpomnień przywołał. Jako dziecko w szkole
poznawałyśmy hafty płaskie, troszkę szycia(fartuszek kuchenny), i druty(opaska
na głowę). Nic nie szło mi dobrze. Nawet szalika nie umiałam prosto zrobić. W
czasach komuny i mojej nastoletności były modne swetry z wrabianymi pejzażami,
kwiatami, były na prawdę piękne i ja zrobiłam ich bardzo dużo. Chyba ok 30, dla
mnie tylko kilka, resztę dla butików, miałam z tego większą kasę, niż teraz
chcą za to płacić. Nie lubiłam i nie lubię szydełka, chociaż umiem i powoli się
do niego przekonuję. Haft krzyżykowy przyszedł mnie więcej w tym samym czasie,
oczywiście u nas nie było żadnych wzorów, tylko mulina - i to nawet nie
Ariadna, tylko ówczesny wynalazek, no i tamborek miałam. Bardzo podobały mi się
wzory z przywożonych niemieckich katalogów. Ale tam były tylko zdjęcia, więc
liczyłam sama krzyżyki pod lupą, a kanwy też nie było, więc wyciągałam co
którąś nitkę z płótna. Nici też dobierane na oko. W ten sposób powstały dwa
obrazy z "Czterech pór roku", duży obraz z kwiatami i kilka krzyżykowych
bieżników. W szpitalu, czekając na moją córcię wyszywałam obrusy richelieu. Te
małe okrągłe dziurki bardzo dobrze się robi końcówką od kroplówki. Mam ją do
dziś, choć minęło 17 lat. Później odstawiłam przyjemne robótki na ok 15 lat, z
potrzeby zarabiania szyłam do butików bluzki i spodnie. No i szyłam mojej córci
przepiękne ubranka. I tu skromność odstawiam, bo były tak pomysłowe
(przerobiona wersja z gotowej formy), że zaprzyjaźniony butik chciał to
sprzedawać. Nie trwało to długo, bo znów weszła inna moda na chińskie ubranka,
lycrę itp. Od roku poznałam Wasze i już moje forum i xxx mną zawładnęły. Wzorów
multum, kanwy do wyboru, nici też, jak w bajce. Od roku jest to mój kolejny
nałóg i nie chce przejść. Mało mam czasu, bo pracuję, ale zgrywam wzory na
płyty, kolejka do szycia coraz większa, do emerytury daleko, dzień za krótki a
nałóg rośnie. Na forum drutowe też zaglądam, przez ten rok z Wami zrobiłam 5
swetrów i 5 dużych obrazków. Internet to wspaniały wynalazek. Sorry, że tak się
rozpisałam, ale to wspominkowy i piękny wątek. Pozdrawiam. Hanka.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20039,39076738,39076738,Powiedzmy_sobie_jak_sie_wplatalysmy_w_krzyzyki_.html


Temat: Jestem tutaj nowa
maro_marecki napisał:

> Witaj. Czy możesz napisać coeś więcej o sobie?
>
> Pozdrawiam.
>
> Marek


No pewnie
Robię na drutach i szydełkiem. Hafty i frywolitki oglądam w sieci, podziwiam, i
jak na razie, dzielnie opieram się chęci nauczenia się ich.
Robótkuję od pierwsszych klas podstawówki. Podstawowe oczka na druty i szydełko
pokazała mi babcia. Bardziej skomplikowanych wzorów nauczyłam sie samam z
książki. Moja babcia umiała robić tylko szaliczki prostymi ściegami, ale te
przekazane mi podstawy wystarczyły abym złapała bakcyla.
Początkowo robiłam na drutach szaliki, opaski itp, a szydełkiem ubranka dla
lalek. Później miałam kilka lat przerwy. W I klasie liceum poznałam dziewczyny,
która robiła piękne (i dużo) swetry na drutach - dorabiała sobie tym do
kieszonkowego. Pożyczyłam od niej kilka numerów Sandry i ... zaczęło się.
Ciągle robiłam sobie bądź najbliższym jakieś bluzeczki, sweterki. Po pewnym
czasie dołączyłam do tego prace szydełkowe. Pamiętacie taką modę na
szydełkowe "siatki" zakładane na wierzch na jednobarwne bluzki? Otóż
wyszydełkowałam sobie taką siatkę wykańczaną na dole i na rękawach kwiatkami.
Koleżanki były oczarowane i też zaczęły u mie zamawiać takie "siatki" - to były
moje pierwsze własnoręcznie zarobione pieniądze Każda siatka była nieco
inna, każda miała inne wykończenie. Później zaczęłam robic bluzki z
kwiatkokwadratów - też do zakładania na wierzch na inne bluzki. Ach, co to były
za czasy Później porzuciłam szydełko na rzecz drutów i co jakiś czas robiłam
sobie jakieś sweterki, kamizelki.
Przez ostatnie półtora roku miałam przymusową przerwę w robótkowaniu. Teraz
znowu opanował mie robótkowy szał. Rzuciłam się na internet w celu poszukania
fajnych worków (zaspokajając w międzyczasie głód robótkowy szydełkowym
bieżnikiem) no i ... zostałam "chomikiem wzorków". Zamiast wziąć się za coś
siedzę i buszuję w sieci
Oto i cała moja historia robótkowa.

Pozdrawiam

Anuryca
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15333,17133055,17133055,Jestem_tutaj_nowa.html